|
Ruszyli¶my ok. 9, piękne słońce i delikatny wietrzyk umilały nam drogę. W byli¶my już w Haparanda, gdzie przekroczyli¶my granicę. "Przekroczyli¶my" - to brzmi dumnie ;-) W sumie to tylko przejechali¶my sobie drog± obok małego domku z fińsk± flag±
. Ciekawe, co nasi celnicy będ± robić jak Polska wejdzie do UE ;-)
Finlandia powitała nas niesamowicie ¶miesznymi nazwami miast
oraz lekko niższymi cenami jedzenia. O tym drugim przekonali¶my się dopiero w Kemi, gdzie zrobili¶my zakupy i na ¶rodku jednej z głównych ulic miasta skonsumowali obiad :-)
Po analizie mapy wbili¶my się na trasę 4 i E75 (poł±czone), która powinna była nas doprowadzić aż do samych Helsinek. Idealna pogoda i płaski teren pozwoliły nam nadrobić kilkadziesi±t kilometrów. Po drodze minęli¶my drogowskaz do ¦więtego Mikołaja :-)
Okazuje się, że byli¶my tylko 100 km od koła podbiegunowego!
Obóz urz±dzili¶my sobie na le¶nym parkingu przy drodze.
Koma... Aha... Miałem już o nich nie wspominać :-P No dobra, po prostu zjedli¶my kolację i po chwili smacznie chrapali. |